5 mitów o dronach

zastosowanie dronów w Białymstoku

Przedstawiamy najczęstsze mity na temat obsługi dronów. 

1. Gotowy do lotu po wyjęciu z pudełka

Producenci tych małych, tanich z marketu i tych dronów profesjonalnych lub półprofesjonalnych za „milion monet” reklamują swoje produkty jako gotowe do lotu po wyjęciu z pudełka i to prawie prawda. I tak jak zawsze „prawie” czyni wielką różnicę.

To fakt, że multicoptery są proste w obsłudze i przyjazne dla operatorów, ale należy przeczytać instrukcję obsługi lub kupić sprzęt w miejscu, gdzie kompetentna osoba przeprowadzi szkolenie sprzętowe, pomoże skonfigurować sprzęt tak, by pierwszy lot nie był ostatnim, a RTH (Return to home) nie stał się RTCh czyli return to China.

Wiele osób popełnia błędy przy kalibracji kompasu i zapisywaniu miejsca startu pozbawiając inteligentne urządzenie możliwości powrotu do operatora, dlatego CZYTAMY INSTRUKCJE.

2. Nauczę się sam – szkolenie mi niepotrzebne

Mam Internet, jestem inteligentnym człowiekiem, co w tym trudnego? Niby nic. Osoby, które mieliśmy okazję szkolić w naszym ośrodku, często miały już doświadczenia polegające na uszkodzeniu sprzętu, rozbiciu czy ucieczce drona. Po odbyciu szkolenia UAVO mówiły, że opłata za kurs to najtańszy sposób, by zacząć latać nie tracąc sprzętu, nie narażając się na odpowiedzialność karną za złamanie przepisów, czy uszkodzenie czyjegoś mienia. Internet to wspaniała rzecz, jednak w Internecie jeśli się uprzemy znajdziemy potwierdzenie każdej teorii, tej prawdziwej i tej niekoniecznie mądrej. Jeśli już korzystamy z informacji w sieci, pamiętajmy by pochodziła ze źródeł merytorycznych, prawdziwych np.: www.pansa.pl czy ulc.gov.pl.

3. Drony to zabawka, w dodatku dla bogatych

Drony, szczególnie te wysokiej klasy nie są tanie. Jednak w żadnym stopniu nie są to zabawki. Drony profesjonalne czy drony przemysłowe, to narzędzia pracy osób z branży filmowej, geodetów, inspektorów nadzoru czy służb zajmujących się naszym bezpieczeństwem. To narzędzia zastępujące osoby w miejscach trudnodostępnych lub niebezpiecznych. Sprzęt pozwalający oszczędzać czas i pieniądze dzięki swej mobilności i coraz większym możliwościom. To właśnie drony przemysłowe (enterprise) wyposażone są w kamery z nawet 30-krotnym zoomem optycznym, kamery termowizyjne czy multispektralne. Możliwość obejrzenia szczegółów z odległości kilkuset metrów, czy na przykład dokładnego obejrzenia elementów, śrub, nitów, krawędzi konstrukcji często lekkich, trudnodostępnych, eliminuje konieczność wysyłania ludzi do pracy w uprzężach, na wysokościach, w miejscach niebezpiecznych.

Dron wyposażony w kamerę termowizyjną to łatwość oceny miejsc utraty ciepła, utraty energii elektrycznej (uszkodzone elementy sieci przegrzewają się), doskonałe narzędzie do poszukiwań osób zaginionych. Kamery multispektralne stanowią doskonałe narzędzie dla rolnictwa precyzyjnego, pozwalające dzięki ocenie poziomu wegetacji roślin, zaoszczędzić nawet do 40% kosztów związanych z nawożeniem lub opryskami.
Na rynku dostępne są również urządzenia, będące latającymi statywami do aparatów i kamer dedykowane dla amatorów pragnących dokumentować swoje podróże, aktywność sportową, wspólne wyprawy i zabawy ze znajomymi i rodziną. To instrumenty pozwalające na to by „fotograf” rodzinny był na zdjęciach, które sam robi. W zależności od dostępnego budżetu możemy dobrać sprzęt dający możliwości i frajdę.

4. Latanie dronem jest trudne, tylko niektórzy mogą latać

Ten mit pokutuje szczególnie wśród osób, które kiedyś próbowały latać modelami samolotów, śmigłowców czy pierwszych multicopterów. Teraz w dobie powszechnego wykorzystania GPS lub innych systemów pozycjonowania, drony rekreacyjne, półprofesjonalne nie wspominając o dronach profesjonalnych, utrzymują swoją pozycję w przestrzeni, po zgubieniu sygnału wracają do miejsca startu, zapewniają operatorowi całą gamę funkcji automatycznych, w tym śledzenia obiektów i osób z wykorzystaniem czujników sprawiających, że omijają przeszkody na drodze lotu.

Samo sterowanie dronami jest przyjazne i proste. Pamiętać jednak należy o ograniczeniach dotyczących tego, gdzie latamy, na jakich wysokościach znajduje się nasze urządzenie, komu musimy ustąpić pierwszeństwa drogi i zasadach bezpiecznej eksploatacji naszych „inteligentnych maszyn”.

Warto zatem kupić drona u sprzedawcy, który udzieli rzetelnych informacji, przeprowadzi szkolenie sprzętowe i uprzedzi o odpowiedzialności, na którą możesz się narazić w myśl zasady, że „nieznajomość prawa nie zwalnia z jego stosowania”.

5. Policja nic mi nie może zrobić

W obecnym stanie prawnym w Ustawie Prawo lotnicze nie ma delegacji dającej uprawnienia do kontroli operatorów dronów funkcjonariuszom policji. Jednak istnieją przepisy, pozwalając policjantom na wylegitymowanie osoby latającej BSP. Warto pamiętać, że służby coraz częściej szkolą swoich funkcjonariuszy i świadomość tego jak należy latać, jakie uprawnienia są do wykonywania lotów potrzebne, czego absolutnie robić nie należy, staje się powszechna wśród osób dbających o bezpieczeństwo publiczne.

Pamiętajmy o tym, że Ustawa o Policji z dnia 6 kwietnia 1990 r. w Rozdziale 3 art. 14 w skrócie mówi że: jeśli policjant ma podejrzenie wystąpienia przestępstwa lub wykroczenia ze strony operatora może wobec niego podjąć czynności wyjaśniające. I jest Art. 15 określający do czego Policjant ma prawo wykonując te czynności czyli np. legitymowania osób celem ustalenia tożsamości, zatrzymywania osób w trybie i przypadkach określonych w przepisach Kodeksu postępowania karnego i innych ustaw, żądania niezbędnej pomocy od instytucji państwowych, organów administracji rządowej i samorządu terytorialnego oraz przedsiębiorców prowadzących działalność w zakresie użyteczności publicznej; (…), Zatrzymanie osoby może być zastosowane tylko wówczas, gdy inne środki okazały się bezcelowe lub nieskuteczne.(…). Osoba zatrzymana może zostać umieszczona w pomieszczeniu jednostki organizacyjnej Policji lub pomieszczeniu jednostki organizacyjnej Straży Granicznej przeznaczonym dla osób zatrzymanych.

Co zatem może Policjant, który nas kontroluje? Co jeśli się uprze i zażąda okazania świadectwa kwalifikacji?

Teoretycznie możemy odmówić, ale może nas to kosztować 48 h naszej wolności bo Art. 5 Ustawy o Policji mówi nam:

  •  Punkt 1, podpunkt 2: „(Policjanci mają prawo do) zatrzymywania osób w trybie i przypadkach określonych w przepisach Kodeksu postępowania karnego i innych ustaw;”
  •  Punkt 1, podpunkt 3: „(Policjanci mają prawo do) zatrzymywania osób stwarzających w sposób oczywisty bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzkiego, a także dla mienia;”
  •  Punkt 3: „Zatrzymanie osoby może być zastosowane tylko wówczas, gdy inne środki okazały się bezcelowe lub nieskuteczne.”
    Ad. Punkt 1, podpunkt 2: chodzi tu o przypadki, w których zachodzi podejrzenie popełnienia przestępstwa i jest ono uzasadnione (poparte faktami lub dowodami) oraz zachodzą dodatkowe okoliczności, czyli takie, gdy:
  •  nie można ustalić tożsamości osoby lub
  •  można sądzić, że osoba ta ma zamiar uciec lub ukrywać się w przypadku uwolnienia lub
  •  istnieje obawa zatarcia śladów przestępstwa

Są też inne przepisy pozwalające ukarać osobę latającą dronem mandatem do 500 zł tj. zakłócanie spokoju i porządku publicznego, stwarzanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu lądowym itp. zgodnie ze starym powiedzeniem „ jak się chce psa zbić, to kij się znajdzie”.
Pamiętajmy też o Art. 126 A Ustawy Prawo Lotnicze.

Dlatego naszym zdaniem :

  •  jeśli masz świadectwo kwalifikacji, ubezpieczenie OC,
  •  nie łamiesz przepisów lotniczych,
  •  urządzenie którym latasz, jest sprawne i nie zagraża bezpieczeństwu innych,
    nie kombinuj, pokaż uprawnienia policjantom lub sam podejdź do nich przed lotem szczególnie w czasie jakiejś imprezy i powiedz, co zamierzasz robić, wtedy i ty i policjanci będziecie mogli spokojnie wykonywać swoje zadania.